Zrobię usta za pół ceny, czyli reklama w gabinecie medycyny estetycznej

Monika Sadowska23 lutego 2017Komentarze (0)

Zakaz reklamy w zawodach medycznych stanowi duże ograniczenie w pozyskiwaniu pacjentów-klientów.

Co to jest reklama, skoro wokół niej tyle hałasu?

Ponieważ przepisy prawa nie definiują pojęcia reklamy, to musimy sięgnąć do źródła pozaprawnego, jakim jest Słownik języka polskiego, w którym to czytamy:

reklamą jest informowanie ludzi o świadczeniach i usługach, podkreślanie ich zalet tak, aby ludzie chcieli za nie zapłacić.

W literaturze przedmiotu dość wyraźnie dominuje pogląd, iż z reklamą będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy przekazywane informacje o świadczeniach zdrowotnych będą zawierały próby nakłonienia potencjalnego pacjenta do skorzystania z tych świadczeń poprzez informowanie o promocjach, zniżkach, wszelkiego rodzaju rabatach, czy też programach lojalnościowych, a także informowaniu, iż z usług danego podmiotu skorzystały inne osoby, w szczególności znane szerokiej opinii publicznej.

Zakazem reklamy objęte jest nie tylko udzielanie świadczeń zdrowotnych, ale także działalność polegająca na promocji zdrowia, promowanie zdrowego stylu życia oraz środowiskowych i indywidualnych czynników sprzyjających zdrowiu.

Tak rozumiane działanie lekarzy, jest zatem niedozwolone i skutkuje przede wszystkim odpowiedzialnością zawodową. 

Kosmetolog, wykonując swój zawód, na pewno ma większą swobodę w tym zakresie, aczkolwiek podlega przepisom ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

W świetle tych dwóch ustaw działania sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli dodatkowo zagrażają interesowi konkurenta lub mogą wpłynąć na istotne zachowania rynkowe konsumenta, są nazywane odpowiednio czynami nieuczciwej konkurencji oraz nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Oczywiście lekarz, w sytuacji, kiedy stosowana przez niego reklama usług zdrowotnych prowadzona jest z naruszeniem prawa, dobrych obyczajów lub uchybia godności człowieka, może być uznana za czyn nieuczciwej konkurencji i skutkować pociągnięciem do odpowiedzialności przewidzianej w ustawie.

Działaniami takimi będą, m. in.:

  • reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi;
  • reklama odwołująca się do uczuć klientów przez wywoływanie lęku, wykorzystywanie przesądów lub łatwowierności dzieci;
  • reklama, która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w szczególności przez uciążliwe dla klientów nagabywanie w miejscach publicznych, przesyłanie na koszt klienta niezamówionych towarów lub nadużywanie technicznych środków przekazu informacji.

Wskazać przy tym należy, iż Kodeks Etyki Lekarskiej wyraźnie zakazuje lekarzom wszelkiego reklamowania się, a nadto zakazuje lekarzom: wyrażania zgody na używanie swego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych, narzucania swych usług chorym, pozyskiwania pacjentów w sposób niezgodny z zasadami deontologii i etyki lekarskiej oraz lojalności wobec kolegów, a także stosowania metod nieuczciwej konkurencji, szczególnie w zakresie nierzetelnego informowania o swoich możliwościach działania, jak i kosztach leczenia.

A jak jest w rzeczywistości? Jak sobie radzą lekarze gabinetów medycyny estetycznej? Gdzie kończy się informacja dla pacjenta, a zaczyna reklama?

Zachęcam do przeczytania poniższego artykułu, wprawdzie sprzed kilku lat, ale nie sądzę, aby wyniki odbiegały od sytuacji, jaką możemy spotkać obecnie.

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post: